Niedziela na serio

Zwiększyłeś wesele

26 stycznia 2020 komentarze 2

„Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką: nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu”

Iz 9, 1-2

Nasza grafika z cyklu #niedzielanaserio jest dziś, z racji niedzieli Słowa Bożego, poszerzona o refleksję, którą właśnie zaczynasz czytać. Dlaczego niedziela Słowa Bożego? W różnych mediach wiele już o tym pisano, nie będę, więc tego powielał. Przywołam tylko zdanie pani Zuzanny zawarte w jej ostatnim odcinku z cyklu #rodzinneetiudy:

„Był bardzo długi czas w moim życiu, kiedy nie dostrzegałam Tego Towarzysza na naszej małżeńskiej drodze. Często, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, których przecież na przestrzeni blisko 20 lat małżeństwa nie brakowało, czułam się samotna, bezradna, nie wiedziałam, gdzie szukać wsparcia”

Słowo Boże, nie tylko w życiu kapłana, zakonnika, ale również w życiu żony, męża, osoby samotnej – ogólnie chrześcijanina, może być Towarzyszem drogi. Może, bo to zależy ode mnie, czy zwrócę na Nie uwagę, czy Go posłucham, dopuszczę do siebie. Posłuchajmy więc dzisiejszego, wyjątkowego, bo niedzielnego Słowa. Przekieruj się TUTAJ i ze spokojem przeczytaj pierwsze czytanie, psalm, drugie czytanie, werset przed Ewangelią i fragment Ewangelii. Czytaj spokojnie, bez pośpiechu. Wyłącz muzykę, wycisz telefon, zablokuj wyskakujące powiadomienia z komputera. Daj czas Słowu! Przecież to jest niedziela Słowa Bożego. Zapisz sobie na kartce, w kalendarzu, notatniku zdania, które Cię poruszają, które wydają Ci się ważne, które w jakikolwiek sposób w Tobie rezonują. I zapytaj Boga, bo to Jego Słowo: „co chcesz mi przez te zdania powiedzieć? Na co chcesz zwrócić moją uwagę? Co mi zakomunikować, przypomnieć…”

Kiedy słucham, wyciągniętego przez Sztab Tak na Serio, zdania z proroka Izajasza, to przypomina mi się wschód słońca, który kiedyś obserwowałem w górach, gdy dzień zwyciężał noc. Przypomina mi się również, bardzo ważny dla mnie moment, kiedy w Noc Paschalną do ciemnego kościoła wnoszony jest Paschał. To, jak odpalane od Niego kolejne świece dają świątyni ciepło i blask. To, jak światło Chrystusa Zmartwychwstałego bierze górę nad ciemnością, nad mrokiem. Taki jest nasz Bóg – zwyciężający każdy mrok, każdą ciemność. Potrafiący nawet ze zła wyprowadzić dobro. Światłość dla świata, Życie dla umarłych, Zdrowie dla chorych, Przebaczenie dla grzesznych, Moc dla słabych, Nadzieja dla zrozpaczonych, Radość dla smutnych, Miłość dla wszystkich!

Myślę, w tym kontekście, o moich mrokach, w których siedzę. Moich ciemnościach, w których staram się nieudolnie stawiać kolejne kroki na drodze mego powołania. I o tym, że oddając te miejsca Jezusowi, stają się one jasne, rozświetlone, tętniące życiem. Oczywiście nie dzieje się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale stopniowo, powoli, z dnia na dzień, roku na rok. Coraz bardziej staram się oddawać stery Jezusowi. Ty też masz swoje powołanie. Jeśli jesteś na stronie Tak na Serio, to z pewnością rozważasz albo już żyjesz powołaniem do małżeństwa. Jak Ci w nim jest? To bardziej światło czy ciemność? Więcej w nim radości czy smutku? Tym mrokiem, ciemnością i jarzmem, o którym pisze Izajasz jest niewola, a światłem, pomnożoną radością, zwiększonym weselem jest powrót do Ziemi Obiecanej. Przyjście z powrotem do swojego miejsca, do świętej przestrzeni, gdzie spokojnie można wielbić Boga tzn. żyć pełnią życia.

Słowo Boże pokazuje nam dzisiaj, że wszelkie podziały, rozłamy, niezgoda, słowem – ciemności, również te czy w moim zakonnym życiu, czy w Waszym – małżeńskim, biorą się nie skądinąd, jak z oddalenia się od Chrystusa, z zapomnienia o Jego Krzyżu. Mówi o tym św. Paweł w II czytaniu. Kiedy upomina chrześcijan, aby żyli w zgodzie, wskazuje na Zbawiciela. On jest źródłem bycia „jednego ducha i jednej myśli”, które tak bardzo potrzebne są w życiu małżeńskim, gdzie jest się przecież, również dzięki Panu Bogu, „jednym ciałem”.

Izajaszowe zdanie pojawia się dziś w Liturgii Słowa dwa razy. W pierwszym czytaniu i w Ewangelii. Dlaczego w ogóle Ewangelista Mateusz zanotował cytat z Izajasza? Przecież nie dlatego, że był jego ulubionym! To, co zapisał Izajasz, że w przyszłości Pan chwałą okryje krainę pogańską, dzieje się teraz, w opisywanej przez Mateusza scenie: Jezus usunął się do Galilei, krainy pogańskiej! Jezus wchodząc tam przyniósł ludziom światło, nadzieję, radość, odpuszczenie grzechów, życie! I On to robi ciągle, również dziś i nawet teraz. Za każdym razem, gdy przychodzi, to wraz z Nim to wszystko staje się naszym udziałem.

Co możemy z tym zrobić? To, co opisywani w Ewangelii czterej uczniowie: Piotr i Andrzej, Jakub i Jan: zostawić wszystko i zacząć na serio żyć swoim powołaniem! To zostawienie wszystkiego polega na tym, że idziemy za Nim, za Jezusem. Będąc z Nim powołanie, którym nas obdarzył kwitnie, rozwija się. Jezus będzie obchodził nadal całą moją Galileę tzn. całe moje pogaństwo, wszystko to, w czym nie ma Jego, co jest we mnie ciemnością. Będzie obchodził, będzie głosił Dobrą Nowinę i będzie uzdrawiał, po co? Aby pomnażać radość, zwiększać wesele! Żebyś się mógł rozradować przed Nim ze świadomością, że Twoje małżeństwo, rodzina czy zakon i kapłaństwo jak w moim przypadku, są dla nas wielkim skarbem, że w powołaniu, którym żyję jest On, który rozświetla mroki każdej nocy.

Zaproś więc, w tę niedzielę Bożego Słowa, Jezusa Chrystusa do swojego życia. Opowiedz Mu, tak szczerze o swoich ciemnościach, o pragnieniu wolności, ale też o radościach i pięknie. I proś Go, aby we wszystkim, co niesiesz w życiu, szczególnie w sytuacjach kryzysowych, w których czujesz się samotnie i bezradnie, gdy nie wiesz, gdzie szukać pomocy i wsparcia, żeby zawsze towarzyszył Ci On. Pozwól Mu przejść przez Twoją Galileę!

Błogosławionej niedzieli!

ks. Maciej Dalibor SDS

P. S. a jakie Słowo z dzisiejszych czytań stało się Słowem dla Ciebie? Podziel się tym, jeśli chcesz, w komentarzu 🙂

Komentarze: 2

2 odpowiedzi na “Zwiększyłeś wesele”

  1. EMILIA pisze:

    Dziś miałam przyjemność i zaszczyt czytać dwa czytania na Mszy świętej . Jest mi niezmiernie cudownie przeżywać w ten sposób Eucharystię. Dziękuję moim księżom za taką możliwość. To dzięki nim moja wiara, moje serce doświadczylo przebudzenia. Od niedawna tak naprawdę jestem bardziej świadomym katolikiem. Niby całe życie wierząca, dobra, szukającą Boga… teraz też, ale zupełnie inaczej. Inaczej słucham kazania, nie odplywam już myślami lecz skupiam się i realnie przeżywam, wiele razy że łzami w oczach. Nie wiem dlaczego dopiero teraz, gdzie byłam przez całe życie, niby Bóg był cały czas przy mnie, cały czas Go potrzebowałam i tak samo jest teraz.. A jednak inaczej. Dziękuję jednak Panu Bogu za przebudzenie, za możliwości.. DZIĘKUJĘ OSOBOM DZIĘKI KTÓRYM STALAM SIĘ INNA, BARDZIEJ ŚWIADOMA. Dziękuję moim księżom, dziękuję inicjatorom programu Tak Na Serio bo dzięki nim tak wszystko się zmieniło, dzięki nim poznałam Domowy Kościół, ludzi zaangażowanych w TNS i Zuzannę. W momencie ich poznania wszystko mnie zachwyciło.., chciałam być jak oni, ale też byłam smutna bo wiedziałam że nigdy nie „dorównam” tym osobom.. czułam wielki dystans.. Teraz jednak mimo, że dopiero teraz zaczęłam poznawać na nowo Słowo Boże czuje się już inaczej,lepiej niż kiedyś. Mam lepsza relację, cały czas poznaję, cały czas się uczę, nie czuję się już tak daleka i obca, czuję że też mogę być taka jak inni, dzięki którym mam większą świadomość i bliskość Pana Boga.

    • Slav pisze:

      Emilia, fragment o nowym przebudzeniu i nowym życiu w wierze wyjęłaś mi z ust. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Dziękuję za Twoje świadectwo! Bogu dziękuję za ks. K. Wonsa i sesje w CFD. Jezu ufam Tobie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.