Rodzinne etiudy

Pielgrzymka we własnym domu i z własną rodziną

18 sierpnia 2019 1 komentarz

Sierpień – miesiąc pielgrzymek. W naszej salwatoriańskiej parafii w Warszawie, gdzie odbywa się Tydzień Modlitw za Powołanych do Małżeństwa Tak na Serio, pielgrzymkowy duch unosi się już znacznie wcześniej.  Już w tygodniach poprzedzających WAPM (Warszawską Akademicką Pielgrzymkę Metropolitalną) widać, słychać i czuć, jak przygotowuje się grupa Zielona, mamy też wielu przyjaciół związanych z tą grupą, którzy dzielą się z nami swoim pielgrzymim doświadczeniem. Na tydzień przed wyjściem WAPM po każdej Mszy Świętej można się zapisać i wysłuchać świadectwa jednego z uczestników. W tym roku świadectwo młodego człowieka, pielgrzyma Zielonej wyjątkowo nas poruszyło. Sami nie planowaliśmy uczestniczyć w pielgrzymce, ale jego słowa, historia życia obudziły pragnienie choć duchowego towarzyszenia pielgrzymom na Jasną Górę. 

Cały przedpielgrzymkowy tydzień przy wejściu do kościoła wyłożone były książeczki z programem duchowym 39 WAPM „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” z bardzo zachęcającym podtytułem „Jak byś żył, gdybyś się nie bał?”. Autorem tego programu jest o. Roman Groszewski SJ. Mój wzrok przykuły słowa z wprowadzenia: „Głównym hasłem pielgrzymki są słowa św. Jana Pawła II: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” – My czytamy je szczególnie w kontekście naszego powołania w Kościele. Chcemy szerzej otworzyć drzwi naszego serca Chrystusowi na nasze powołanie oraz na naszą misję w świecie i w Kościele, aby On pomógł nam dobrze rozeznać i rozeznawać, jaka jest nasza droga? Celowo używam tych dwóch słów, rozeznać i rozeznawać, bo to jest kwestia nie tylko jednej decyzji, ale nieustannego aktualizowania tej decyzji zależnie od okoliczności i warunków, w jakich postawi nas Bóg”. Te słowa wydały mi się szczególnie bliskie w kontekście Tak na Serio i powołania do małżeństwa. Dodatkową zachętą był fakt, że towarzyszem na tej drodze miał być św. Ignacy z Loyoli – sam Pielgrzym, którego duchowość jest mi szczególnie bliska, a po przeżyciu rekolekcji ignacjańskich, pomyślałam, że może być to szansa na podsumowanie tego czasu.

Idąc z tym pragnieniem, które zrodziło się w sercu, zaproponowałam mężowi i dzieciom, byśmy całą rodziną podjęli duchową pielgrzymkę. Do pudełka, które stało w kościele wrzuciłam intencję, którą Zieloni zabrali na pielgrzymi szlak. I tak, w poniedziałek 5 sierpnia, wyruszyliśmy we czworo, my – małżeństwo od ponad 19 lat i nasze dzieci: 11 i 13 lat. Każdy ze swoją intencją w sercu. Z tym pytaniem: jak byś żył, gdybyś się nie bał, podejmując konkretne zobowiązania modlitewne, każdy na swoje możliwości.  Ja, oprócz codziennej Mszy Świętej, podjęłam modlitwę Nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Każdego dnia wieczorem spotykaliśmy się razem przy stole, rozważając Słowo Boże z dnia i pochylając się nad konferencjami z książeczki duchowego pielgrzyma. 

Ja, w dwudziestym roku naszego małżeństwa, wyruszyłam w tę duchową pielgrzymkę bardzo tak na serio, z pragnieniem, które sobie żartobliwie nazwalam „aktualizacji oprogramowania małżeństwa” coraz bardziej u progu naszej 20 rocznicy ślubu, którą będziemy świętować w przyszłym roku, wobec zmian jakie zachodzą w nas, w naszej rodzinie, naszych dzieciach. Byłam też ciekawa, czego mogę się nauczyć od Maryi, Cichej Nauczycielki na tej drodze, zwłaszcza że modląc się w Róży Tak na Serio miałam właśnie Tajemnicę Ukoronowania NMP.

Na tej drodze spotkało nas dużo niespodzianek, ilość treści i spotkań nas zaskoczyła, ale o tym już w kolejnym odcinku.

Zuzanna Zychowicz – Skrzecz

Komentarze: 1

Jedna odpowiedź do “Pielgrzymka we własnym domu i z własną rodziną”

  1. EMILIA pisze:

    ❤️❤️❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.