Warszawa

Wieczór świadectw

20 maja 2016 0 komentarzy

Dzisiaj swoim doświadczeniem zarówno małżeństwa, jak i działania Pana Boga w życiu podzieliły się z nami dwa małżeństwa: Marcin z Kasią oraz Agnieszka z Danielem.
„Ostatnio zapytał mnie brat ze wspólnoty jaki mamy cel jako małżeństwo, nie zastanawiając się długo odpowiedziałam – niebo” – mówi Kasia.

Historia Marcina i Kasi pokazuje, że czasem ten jedyny / ta jedyna jest bardzo blisko… Znali się wiele lat zanim zaczęli być parą. A od momentu kiedy zaczęli nią być, od pierwszego dnia, wiedzieli, że to skończy się małżeństwem. Po 7 miesiącach już stanęli przed Bogiem, prosząc o błogosławieństwo na ich związek.

Opowiadali trochę o swojej codzienności, o tym jak bardzo są różni, a mimo to jak bardzo się kochają. Choć nie jest łatwo akceptować niektóre słabości, zachowania czy odmienności to Pan Bóg obecny w Ich relacji i wspólna modlitwa pozwala odkrywać sens bycia razem i daje radość i wdzięczność. Oboje podkreślali, że z biegiem czasu te uczucia nie słabną, że ciągle jest wspólne dojrzewanie i pewien progres w relacji… że ta droga do świętości nie jest wcale nudna, ale dynamiczna.

Ważną rzeczą, na którą zwrócili uwagę w swojej relacji jest przebaczenie, że zawsze przed snem starają się pojednać, żeby ten kolejny dzień po kłótni lub nieporozumieniach rozpocząć na nowo…

„Ja chcę być świętą” – mówi Agnieszka. Piękne podejście, bo przecież każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, ale czasem wydaje nam się, że na świętość nie zasługujemy, a przecież życiorysy świętych nie są historiami idealnego i przykładnego życia chrześcijańskiego… Czasem pełne są zawirowań.

Agnieszka i Daniel mają trójkę dzieci i choć czasem trudno jest pogodzić bycie małżonkiem oraz rodzicem ze względu na brak czasu, zawsze jednak znajdują go na wspólną modlitwę. Jest to coś co pomaga Im w codzienności. „Czasem brakuje cierpliwości” – zgodnie podkreślają, ale wystarczy kiedy zwrócą się o pomoc do Pana Boga, a On stawia na drodze konkretnych ludzi, podsyła odpowiedzi i biegnie na ratunek, żeby zachować jedność w małżeństwie i rodzinie. Cuda mniejsze i większe, jakich Pan Bóg dokonuje na oczach Ich rodziny pociągają Ich za Nim, ufność w opiekę Matki Boskiej i Świętych również pozwala Im zwracać się do nich w czasem małych sprawach, ale takie właśnie składają się na wielką całość.
Świadectwo tych dwóch małżeństw pokazuje, że małżeństwo, które na co dzień zawierza swoją drogę Bogu, trwa razem w jedności i choć czasem pojawiają się trudności i nieporozumienia to zawsze zwracają się razem nie przeciw sobie, ale wspólnie w jednym kierunku.

Dziękujemy za to, że zechcieliście podzielić się z nami Waszym doświadczeniem 

Świadectwo Kasi i Marcina dostępne jest TUTAJ.
Agnieszkę i Daniela można posłuchać TUTAJ.

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.