Kraków

Robić to, czy nie robić – o lęku przed ślubem

14 czerwca 2018 0 komentarzy

W Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana modliliśmy się szczególnie za wszystkich tych, którzy boją się przyjąć sakrament małżeństwa.
Podczas Mszy Świętej sprawowanej przez ks.Jacka usłyszeliśmy, że każdy z nas ma udział w kapłaństwie Jezusa, a Jego Krew zmywa nasze wszystkie winy.
Po Eucharytii swoje świadectwo powiedzieli Dorota i Arek, którzy opowiedzieli nam o ogromnym strachu, który towarzyszył im przed powiedzeniem sobie sakramentalnego TAK.
Poznali się podczas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, a słowa hymnu „wznoszę swe oczy ku górom, skąd przyjdzie mi pomoc?” nabrały zupełnie innego znaczenia, pełnego smutku i wątpliwości.
Początkowo wszystko wskazywało na to, że Dorota będzie uciekającą Panną Młodą, jednak kiedy ksiądz przed rozpoczęciem uroczystości powiedział do nich, że właśnie zaczynają świętowanie, cały strach poszedł w zapomnienie. Nagle pojawiła się ogromna radość z powodu ślubowania sobie miłości. Uświadomili sobie, że ślub to coś więcej niż podpisanie papierów, tradycja, biała sukienka czy rozbijanie kieliszków w sali weselnej. To sakrament, w którym Pan Bóg naprawdę działa!
Dorota z uśmiechem przyznała, że w swoim mężu znalazła model św. Józefa, na koniec dodając „nigdy nie przypuszczałam, że małżeństwo może być tak fajne, naprawdę polecam!”

Zobaczcie i posłuchajcie 🙂

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.