Aktualności TnS

Dlaczego: „Tak”?

10 czerwca 2014 0 komentarzy

Kolejne spotkanie pod hasłem „Dlaczego , czyli po co nam ślub” prowadzili Katarzyna i Mariusz Marcinkowscy – małżeństwo z blisko 5-letnim stażem, szczęśliwi rodzice Ireneusza, znani z portalu: Przepis na miłość. Konferencja przebiegała według następującego porządku:

1. Jeśli nie ślub, to co? Kryzysowe pytania
Alternatywą dla ślubu kościelnego są tzw. wolne związki, związki bez zobowiązań albo ślub cywilny.
Małżeństwo jest to także instytucja świecka, podstawowa komórka społeczna. Występuje w wielu kulturach. Jeśli chodzi o ślub kościelny, to jest to sakrament, którego udzielamy sobie sami.
Przypomniano nam niepokojące statystyki związane z tematem. Przede wszystkim wzrasta średnia wieku zawierania małżeństwa, wynosi ok. 28-29 lat. Wzrasta liczba rozwodów (często przed ukończeniem 2-letniego stażu). Jeśli później bierzemy ślub, to dłużej jesteśmy ze sobą, a krócej wytrzymujemy i mamy więcej rozwodów. Niepokojące jest również to, że ponad 75% rozwodów to rozwody bez orzekania o winie. Zatem przyczyną rozpadu małżeństwa nie jest w tej sytuacji np. nadużywanie alkoholu, narkotyków itp.

2. Jeśli ślub, to dlaczego?
Katarzyna i Mariusz prowadząc kursy przedmałżeńskie dla narzeczonych często zadają im to pytanie. Zaprezentowali nam najczęściej pojawiające się odpowiedzi. Narzeczeni odpowiadają:

Wskazane argumenty wynikają z różnych motywacji. Duży wpływ ma na nas rodzina, w której się wychowaliśmy, środowisko, znajomi. Wszystkie te argumenty wynikają z dobrej motywacji. Jednak sama motywacja to wciąż za mało.

3. Małżeństwo – prawda czy fałsz?

Dobre motywacje towarzyszą również argumentom „za” wolnym związkiem. Jako przykład możemy tu wskazać to, że ludzie chcą być wolni, odpowiedzialni (najpierw poznać się dobrze), chcą się zabezpieczyć (skończyć studia, znaleźć pracę), wreszcie młodzi ludzie chcą się bawić. Jednak tak naprawdę są to cechy które charakteryzują małżeństwo. Bezpieczeństwo – chcemy mieć kogoś kto będzie z nami na dobre i złe. Wolność – sakrament małżeństwa jest wyrazem największej wolności człowieka. Dzisiejszy świat kreuje obraz małżeństwa jako „instytucji” nieodpowiedzialnej, z której wyłączona jest zabawa, poczucie bezpieczeństwa itd.
Wątpliwości jakie mogą towarzyszyć parom przed podjęciem decyzji o ślubie, to m.in. lęk, którego pojawienie się oznacza, iż czekamy na coś ważnego dla nas. Jest więc zjawiskiem naturalnym i dobrym, pod warunkiem, że na nim się nie zatrzymamy. Ważne co zrobimy z nim w dalszej kolejności.
Wydłużanie okresu narzeczeństwa, które może być związane np. z rezerwacją wymarzonej sali czy koniecznością odłożenia pieniędzy potrzebnych na organizację wesela, sprawia, że żyjemy długo w związku. Po pewnym czasie może się okazać, że sakrament nic nie wnosi, nic nie zmienia.
Ważny jest także system wartości osób, które chcą wstąpić na drogę małżeństwa. Jest to utrudnione, gdy te systemy wartości różnią się u niego i u niej.

4. Gdzie to „TAK”?
W przysiędze małżeńskiej owe „TAK” występuje we fragmencie „Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący…”. Oznacza, iż przysięga jest ostateczna, definitywna, przypieczętowana pomocą Bożą.

5. „Miłość” czy „Miłość małżeńska”?
Słowa wypowiadane podczas przysięgi, to również „BIORĘ CIEBIE”.
W jaki sposób można coś brać?

W odniesieniu do relacji kradzież to pozbawienie drugiej osoby godności, czystości, szantaż emocjonalny lub przymuszanie do ślubu.
Wymiana to tak popularny dziś związek partnerski. Najpierw pokazujemy się z jak najlepszej strony, ale tak naprawdę jesteśmy fałszywi, zakładamy maski.
Dar to ofiarowanie drugiej osobie czegoś wyjątkowego. Jeśli dajemy ten dar, to oczekujemy, że druga osoba będzie szczęśliwa. Dar przestaje być naszą własnością – jest ofiarowany na zawsze, w całości, dajemy go bezwarunkowo. W sakramencie małżeństwa „biorę Ciebie”, bo Ty mi się dajesz. Biorę Ciebie z całą przeszłością i przyszłością, na zawsze (nie ważne jaki jesteś czy będziesz). Ja daję siebie, ale też przyjmuję (co również jest trudne). Nie do końca wiem jaki on będzie, ale go biorę. Jesteśmy zmienni, zmieniamy się całe życie, zawsze jest co odkrywać w tej drugiej osobie. Nie jest sztuką poznać się, tylko poznawać nieustannie. A po czym poznać, że to właśnie ta osoba? Po tym, że ja chcę być darem dla niej, a ona dla mnie.

Miłość małżeńska, to według Kasi i Mariusza:

6. Odnalezione „TAK”

Wiemy już gdzie jest to „TAK”, więc warto pomyśleć co ono oznacza:

7. „TAK” to też „NIE”
Bardzo ciekawa uwaga młodego małżeństwa, że powiedzenie sobie „TAK” przed ołtarzem, to także powiedzenie „NIE” wielu innym drogom, innym relacjom. W małżeństwie także mogą mieć miejsce sytuacje, w których poznajemy nowych ludzi, chwilowo się nimi zachwycamy. Ważne, aby mówić „NIE” pojawiającym się relacjom, aby nie dopuścić do zauroczenia, zakochania.

8. Co daje ślub sakramentalny?

Kasia i Mariusz na to pytanie znaleźli następujące odpowiedzi:

Gdy wiemy i rozumiemy czym jest Miłość i małżeństwo, mamy wspólną jego wizję, budujemy tę Miłość na Panu Bogu, to możemy przetrwać każdy kryzys.

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.