Niedziela na serio

Ulep coś sensownego

1 marca 2020 0 komentarzy

Kilka dni temu poszcząc na sposób ścisły i przyjmując dar posypania głów popiołem rozpoczęliśmy Wielki Post. Słysząc słowa

nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię

Mk 1, 15

Mogliśmy mieć różne wyobrażenia co do tego, jak to w tym roku będzie u mnie. Co postanowiłem, jak włączę w mą codzienność wymiar postu, modlitwy i jałmużny. Jak to będzie w Waszym małżeństwie, bo przecież idziecie drogą wiary razem. Staramy się już od jakiegoś czasu uważnie słuchać Słowa Bożego i to Ono wyznacza nam rytm i kierunki naszej wędrówki. I tak jest dobrze, bo jak przeczytamy w jednym z Psalmów:

Twoje słowo daje mi życie

Ps 119, 50

Pan Bóg doskonale wie czego nam potrzeba, a Jego Słowo ma tę boską właściwość, że potrafi do każdego z nas, idealnie się dostosować. Kiedyś kupiłem nowe buty do chodzenia po górach. Takie wymarzone. Cieszyłem się bardzo. Cóż z tego, skoro musiało upłynąć sporo czasu, zanim dopasowały się do moich stóp i przestały mnie obcierać, co uniemożliwiało mi skutecznie zdobywanie kolejnych szczytów. Słowo Boże nie potrzebuje czasu, jak moje buty, Ono jest dopasowane. To mi ten czas jest potrzebny, aby to Słowo przyjąć, przymierzyć je i przekonać się, że pasuje. Im więcej we mnie ciemności, tym trudniej mi to dostrzec.

Pierwsza niedziela Wielkiego Postu pokazuje nam cel tego wyjątkowego czasu:

Abyśmy postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i dzięki Jego łasce prowadzili święte życie

Kolekta I niedzieli wielkiego postu

Jaką tajemnicę możemy odkryć i pogłębić w sobie dziś? Dominika przygotowująca nasze niedzielne grafiki wybrała dla nas fragment z Ewangelii:

Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą

Mt 4, 6

Co ciekawe są to słowa, które Kusiciel kieruje do Zbawiciela, ale pochodzą one z Psalmu 91, który zatytułowany jest: „O Bożej opiece”. Znajdziecie go TUTAJ. Znamy ten Psalm w przekładzie Jana Kochanowskiego i śpiewamy go jako pieśń: „Kto się w opiekę odda Panu swemu”. Patrząc przez ten pryzmat, jedną z tajemnic, w której możemy dziś postąpić jest troska Boga o nas. Wyraźnie przebija się ona przez całą niedzielną Liturgię Słowa. Prześledźmy uważnie kolejne dzisiejsze fragmenty Pisma Świętego. Mamy tam słowa:

ulepił Bóg człowieka i tchnął weń tchnienie życia

zob. Rdz 2, 7

zasadziwszy ogród umieścił tam człowieka

Rdz 2, 8

w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość

Ps 51, 3

o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży

Rz 5, 15

I wreszcie na samym końcu dzisiejszego fragmentu Ewangelii:

Aniołowie usługiwali Mu

Mt 4, 11

Wyobraźmy sobie Boga lepiącego człowieka. To bardzo piękny obraz. Wiemy, że wyrażony językiem symbolicznym. Przekazujący nam niezwykłą czułość Boga wobec stworzenia, którego obdarza łaską życia. Lubię rozmyślać nad tym zdaniem. Bóg w stworzenie mnie angażuje się cały, z wielką pieczołowitością, jak ten, kto stara się ulepić coś bardzo pięknego z gliny.

Jak jest z czułością w Waszym małżeństwie. Może trzeba byłoby o to zapytać zwłaszcza mężów: kiedy w ostatnim tygodniu z czułością trzymałeś swą żonę za rękę? Kiedy ostatnio cały zaangażowałeś się w przygotowanie wieczoru tylko dla Was? Czy z wielką pieczołowitością, każdego dnia dajesz całego siebie, swoje siły, zdolności, pomysły w tworzenie Waszego małżeństwa, w pomnażanie w nim miłości? Idźmy dalej, do kolejnych fragmentów pokazujących nam dziś łaskawość Boga wobec nas i przenieśmy je na konkretny grunt życia małżeńskiego, skoro ma ono być obrazem miłości Boga do człowieka. Czy Twoja żona ma poczucie, że tworzysz dla niej ogród, taki jaki lubi, jaki chciałaby mieć? Może chodzi tu o zwyczajne kwiaty przyniesione jej tylko dlatego, że jest Twoją żoną.

Czy także ze względu na siebie korzystacie z łaski sakramentu pokuty, w którym Pan gładzi Wasze nieprawości i pomaga Wam bardziej miłosiernym okiem spojrzeć na siebie nawzajem? Czy potraficie się wzajemnie przepraszać?

W sakramencie małżeństwa spłynęła na Was łaska. Jesteście jej świadomi? Korzystacie z niej? W jaki sposób to robicie – modląc się za siebie, modląc się razem, rozmawiając bardzo szczerze o tym, co między Wami się dzieje, jeszcze inaczej? Dostrzegacie w ogóle, że jesteście nawzajem dla siebie darem od Boga? Dziękujecie sobie za to, dziękujecie Bogu za siebie?

I znów wrócę z pytaniem do mężów, choć żony też oczywiście mogą się nad swoją rolą w tym względzie pochylić. Panowie! Czy służycie swoim żonom, czy im usługujecie? Choćby przepuszczając je w drzwiach, kiedy idziecie gdzieś razem, choćby biorąc z miłością torby z zakupami, choćby rozładowując zmywarkę i mówiąc: „kochanie, zostaw, ja to zrobię!” Święty Paweł w jednym ze swoich listów napisał:

Miłością ożywieni służcie sobie nawzajem

Ga 5, 13

Może warto choć jedną z tych przywołanych tu kwestii uczynić swoim wielkopostnym postanowieniem?

Niech Pan Was strzeże i ochrania Waszą miłość!

Błogosławionej niedzieli!

ks. Maciej Dalibor SDS

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.