Niedziela na serio

Odkrywając miłość

12 czerwca 2022 1 komentarz

W mocy Ducha

Rozpoczynaliśmy nasz 9 Tydzień Tak na Serio słowem o innym Paraklecie, którego Ojciec zesłał na prośbę Syna (zob. J 16, 26). Mówiłem, że Duch Święty przychodzi również po to, by pogłębić to co jest, by umacniać w powołaniu, by dawać głębsze rozumienie, by czynić najpierw z każdego człowieka mieszkanie Trójcy Świętej, a potem także z każdego sakramentalnego małżeństwa mieszkanie Boga. Słuchaliśmy tydzień temu

Przyjdziemy do niego i mieszkanie u niego uczynimy

J 14, 23 b

To czynienie przez Boga mieszkania związane jest z naszą miłością i posłuszeństwem Bogu. Początkiem powyższego zdania o mieszkaniu są słowa Jezusa:

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę

J 14, 23 a

Słyszeliśmy w tych dniach wiele razy, w różnych konferencjach jak ważna jest w rodzinie wiara. Jak to żywe, osobowe, codzienne, pełne pasji i troski raz udające się, a raz nie odniesienie do Boga jest ważne. Słyszeliśmy nawet bardzo jasno, że jest najważniejszym, że w życiu rodzinnym nie jest ono jakąś opcją, ale najważniejszym dziedzictwem jakie rodzice mają do przekazania swoim dzieciom. Dziedzictwem, którego mają być świadomymi beneficjentami, kontynuatorami i przekazicielami. Ta świadomość, realne podjęcie wiary jako mojego skarbu, jest tu kluczowe.

Działający Bóg

Modlitwa dnia uroczystości Trójcy Świętej co roku pomaga nam to uchwycić i obrać właściwy kierunek, przypomina, że

Bóg Ojciec zesłał swego Syna – Słowo Prawdy i Ducha – Uświęciciela

Po pierwsze mam uznać Boga jako działającego, również w moim życiu, małżeństwie, rodzinie. Działa On tam przez Słowo Prawdy i przez Ducha Uświęciciela. Nie trzeba więc specjalnie dodawać jak słuchanie Jezusa-Słowa, jak poszukiwanie Go-Prawdy jest istotne. Św. Paweł, już o przekazywanym ustnie słowie Bożym zanotuje:

Spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących

1 Kor 1, 21 b

Skoro celem małżeństwa jest dla małżonków Niebo (czyli zbawienie), to słuchanie słowa Bożego jest tu konieczne. Benedykt XVI pisał o roli słowa Bożego w życiu małżonków:

Głosząc słowo Boże, Kościół objawia rodzinie chrześcijańskiej jej prawdziwą tożsamość, to, czym ona jest i czym powinna być wedle zamysłu Pana (…). Wierni słowu Bożemu musimy również podkreślić, że dzisiaj pod wieloma względami instytucja rodziny jest atakowana przez współczesną mentalność. Na rozpowszechniony nieład w sferze uczuć i pojawianie się sposobów myślenia banalizujących ludzkie ciało i różnice seksualne, słowo Boże odpowiada potwierdzając pierwotną dobroć człowieka, stworzonego jako mężczyzna i kobieta i powołanego do wiernej, wzajemnej i płodnej miłości.

Benedykt XVI, Verbum Domini nr 85

Bóg jest działającym tzn. – co już wiele razy się tu pojawiało – porządkującym, wprowadzającym ład, ratującym, wyprowadzającym dobro nawet, jeśli sami zaprowadziliśmy siebie w mniejszą lub większą otchłań zła. Ta mniejsza lub większa otchłań to też ważne stwierdzenie, bo czasem bywa, że jeszcze przecież nie jest aż tak źle według naszego mniemania, więc zostawiamy, nie pomagamy sobie, brniemy w tę otchłań coraz mocniej stając się coraz bardziej niewidomi. Coś tam, w tym mroku widzimy i to zaczyna być dla nas normą, punktem odniesienia, a tymczasem to nie jest już życie w świetle. Trzeba nam wtedy światła – Słowa Prawdy, które wstrząśnie nami i pomoże zorientować się, że to co uznaliśmy za normę, nie jest nią.

Uświęcenie

Wtedy zaczyna się nasze nawrócenie, czyli powrót do światła, ponowne wejście na drogę uświęcenia. Tutaj zaczyna dochodzić do głosu w nas Duch Święty – Uświęciciel. Zgodnie z tym, co słyszymy dziś w Ewangelii, zaczyna prowadzić nas do całej prawdy (Słowo Prawdy zostawia miejsce Uświęcicielowi, który prowadzi nas na głębię Prawdy, oczywiście obaj posłani przez Ojca – taka Boska współpraca). To głębsze, dzięki Duchowi Świętemu, widzenie rzeczywistości buduje w nas świętość. Po prostu więcej jest w nas Pana Boga. Kiedy czytaliśmy tydzień temu fragment o Paraklecie, którego Ojciec ma dać

by z nami był na zawsze

zob. J 14, 16

to czasownik był oznacza tutaj zestrojenie nas z Bożym życiem. Przyjście Ducha Bożego, który ma budować w nas Boże życie, aż do pełni, która będzie nam dana w Niebie. Podsumowuje to pięknie św. Paweł w II dzisiejszym czytaniu:

miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany

Rz 5, 5

Odkrywanie miłości

Mam więc zająć się w życiu odkrywaniem miłości, która jest w moim własnym sercu. Jest tam, ponieważ Bóg ją tam umieścił. I znów, mam iść dobrze opisaną, znaną mi drogą. Ojciec jest działającym i posyła Syna – Słowo Prawdy i Ducha Świętego – Uświęciciela.

Skoro więc mam odkryć miłość, którą w moim sercu zawarł Bóg, to będę jej szukał wsłuchując się w Słowo Prawdy – Jezusa. Słuchając Jezusa, potrzebuje Ducha Świętego, bo On będzie pomagał mi pojąć głębię Jezusowych słów. Będzie przekonywał mnie o prawdzie tych słów i prowadził do świętości.

Jednak pierwszym jest uwierzenie w to, przyjęcie tego, że w moim sercu rozlana jest miłość Boża. Jest tam nie dlatego, że coś extra dla Pana Boga zrobiłem, ale dlatego że Bóg zapragnął tę miłość mi dać. Czy rodzice kochają swoje nowonarodzone dziecka dlatego, bo coś extra dla nich zrobiło? Nie! Kochają, bo to dziecko jest, bo podjęli taką decyzję, że chcą to dziecko kochać i będą je dalej kochać i wtedy, gdy ono zrobi coś extra dla nich, i wtedy, gdy zrobi coś „extra” przeciw nim.

Wsłuchajmy się więc w słowo Boże, które dziś może być dla nas pomocą w odkrywaniu Bożej miłości. Sięgnijmy do Psalmu 8, którego część (zaznaczona grubszą czcionką) mamy w niedzielnej Liturgii Słowa. Przeczytam go tutaj w całości

O Panie, nasz Boże, 
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi! 
Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa. 
Sprawiłeś, że [nawet] usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę, 
na przekór Twym przeciwnikom, 
aby poskromić nieprzyjaciela i wroga. 

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców, 
księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził: 
czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, 
i czym – syn człowieczy, że się nim zajmujesz? 
Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich,
chwałą i czcią go uwieńczyłeś.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich; 
złożyłeś wszystko pod jego stopy: 
owce i bydło wszelakie, 
a nadto i polne stada, 
ptactwo powietrzne oraz ryby morskie, 
wszystko, co szlaki mórz przemierza. 

O Panie, nasz Panie, 
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi!

Ps 8

Podziwiaj

By odkryć miłość w sobie psalmista proponuje nam dziś podziwiać dzieło Bożych rąk. Używa sformułowania, które ma nam nasunąć obraz kogoś, kto z pieczołowitością, oddaniem tworzy. Całe stworzenie jest dziełem Bożych rąk: niebo, księżyc, gwiazdy, w końcu człowiek. Skoro człowiek to i ja. Jestem dziełem Bożych rąk. Owocem przemyślanego, zamierzonego działania Bożego. Jestem handmade i mam Boski znak jakości. To sprawia, że nie muszę szukać potwierdzania mojej wartości w oczach innych ludzi, mojej wypłacie, stanowisku. To też świadczy, że każdy człowiek jest dziełem Bożych rąk, zatem nieuprawnione jest pogardzanie jakimkolwiek człowiekiem. Im bardziej odkrywam Boga jako działającego w moim życiu, tym wyraźniej widzę potrzebę słuchania Jego słowa, co skutkuje lepszym widzeniem i siebie i drugiego człowieka – jak to istotne w małżeństwie, gdzie ciągle mamy do czynienia z dwojgiem ludzi rozumiecie sami. Małżeństwo przecież też jest dziełem Bożych rąk.

Podziwiaj więc nie tyle siebie. Sobą się po prostu uciesz. Podziwiaj Boga. Do tego prowadzi nas ten psalm:

O Panie, nasz Boże, jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi!

Ps 8, 2

Podziwiaj Boga w Jego wyjątkowości, ale też podziwiaj Go w sobie, a także w drugim człowieku – mężu/żonie, dzieciach, rodzicach, teściach, rodzeństwie, znajomych… Każdy z nich jest niepowtarzalnym ręcznie robionym dziełem Boga. Jeśli tej Bożej obecności nie widzimy w sobie, to nie będzie możliwe zobaczyć ją u kogoś innego. Wiesz już doskonale, co – Kto pomoże Ci Boga w sobie dostrzec, tylko weź i czytaj.

On pamięta

Zadziwiony Bogiem Psalmista, zapatrzony w Jego dzieła, w których powstaniu dostrzega Boską rękę pyta w końcu o siebie, o człowieka:

czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym – syn człowieczy, że się nim zajmujesz?

Ps 8, 5

Od razu to słowo przywołuje w mojej pamięci podobne: Ja nie zapomnę o tobie (Iz 49, 15). Słowa wypowiedziane w towarzystwie dramatycznych związanych z zapomnieniem przez własną matkę. Bóg nie zapomina, Bóg pamięta i jest to miłująca pamięć. Sięgnijmy do większego fragmentu proroka Izajasza:

Mówił Syjon: „Pan mnie opuścił, 
Pan o mnie zapomniał”. 
Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, 
ta, która kocha syna swego łona? 
A nawet, gdyby ona zapomniała, 
Ja nie zapomnę o tobie. 
Oto wyryłem cię na obu dłoniach, 
twe mury są ustawicznie przede Mną.

Iz 49, 14-16

Bo góry mogą ustąpić 
i pagórki się zachwiać, 
ale miłość moja nie odstąpi od ciebie 
i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, 
mówi Pan, który ma litość nad tobą.

Iz 54, 10

Bóg pamięta i troszczy się, ma litość nade mną. Ma litość nad tobą, twoją żoną, twym mężem, nad Waszymi dziećmi i Waszym proboszczem czy biskupem. Nad każdym człowiekiem, bo każdy jest Jego.

Pozwólmy sobie na komfort ciągłego odkrywania tej miłującej pamięci Boga. Pozwólcie sobie wzajemnie w małżeństwach, pomagajcie sobie w nich, aby każdy we własnym tempie odkrywał tę miłość. W ten sposób pozwólcie Bogu uczynić z Waszych małżeństw arcydzieła, które będą piękne, nie lukrowatością, przyklejonym uśmiechem, czy podrasowaną emocjonalnością. One mogą być piękne Waszą walką o miłość, Waszym poszukiwaniem Boga, Waszą, czasem cierpiącą, troską o swoje zbawienie. To może być piękno naznaczone zmarszczkami, ranami, podkrążonymi oczami, piękno, którego nie mierzy się według kanonów tego świata, ale według podobieństwa do Najpiękniejszego z synów ludzkich.

Koniec IX Tygodnia Tak na Serio

Pragnę z całego serca podziękować Wam wszystkim za każdą modlitwę zanoszoną do Boga za powołanych do małżeństwa w tym Tygodniu, ale też poza nim. Dziękuję, że już po raz 9 posłaliśmy w świat informację, że w Kościele pamiętamy i troszczymy się o powołanych do małżeństwa. Robimy tak dlatego, bo sami doświadczamy, że Pan pamięta i troszczy się o nas. Chcemy więc to, co dostajemy przekazywać dalej.

Dziękuję również za takie proste, ziemskie sprawy, które pomogły poszerzyć ilość modlących się osób: za udostępnianie, lajkowanie, podsyłanie innym naszych propozycji. Nie ustawajmy w poszerzaniu też w sieci strefy dobra, modlitwy, wzajemnej pamięci i troski.

Dziękuję naszym prelegentom, którzy przygotowali dla nas treść. Będzie ona z pewnością pożytkiem dla wielu jeszcze długo.

I dziękuję na końcu moim współpracownikom: Ani i Tomkowi, Zuzie i Waldkowi, Oli i Danielowi, s. Basi za przygotowanie tego Tygodnia. Za całoroczne modlitewne i towarzyskie spotkania. Za te godziny pracy, modlitwy, omawiania tnsowych spraw o których nawet nie wiedziałem, a one pozwoliły nam wszystkim uczestniczyć w tym Tygodniu.

Przed nami X Tydzień Tak na Serio

Na koniec zostawiłem sobie moją wielką radość – zapowiedź pewnej zmiany, nowości. W przyszłym roku, mamy nadzieję, odbędzie się 10 Tydzień Modlitw za Powołanych do Małżeństwa Tak na Serio. Rozpocznie się on niedzielą Zesłania Ducha Świętego 28 maja, a zakończy 4 czerwca uroczystością Trójcy Świętej. W kończący Tydzień weekend od 2 – 4 czerwca 2023 r. w krakowskim Centrum Formacji Duchowej odbędzie się sesja pod tytułem:

Biorę Ciebie i ślubuję Ci…
Teologia sakramentu małżeństwa

Poprowadzi ją ks. Krzysztof Porosło, krakowski dogmatyk, pasjonat liturgii z moim delikatnym towarzyszeniem. Zapraszamy na nią małżonków, narzeczonych, rozeznających powołanie, duszpasterzy małżeństw, rodzin, osoby posługujące małżeństwom. Chcemy w klimacie modlitwy, przy pogłębionej refleksji rozważać kolejne elementy obrzędu sakramentu małżeństwa.

Zapisy już od września 2022 r. przez stronę krakowskiego CFD.

ks. Maciej Dalibor,
salwatorianin

Komentarze: 1

Jedna odpowiedź do “Odkrywając miłość”

  1. Krzysztof pisze:

    Dziękuję za inicjatywę TnS. Była taka potrzeba w Kościele i jest odpowiedź. Bardzo w porządku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.