Niedziela na serio

Najpierw

25 czerwca 2022 0 komentarzy

Dzielić się sobą

Z bliskości, która tworzy przestrzeń do zadania ważnych pytań, udzielania ważnych odpowiedzi, rodzi się też zdolność do dzielenia się sobą. Jezus po raz pierwszy w tym momencie zapowiada uczniom swoją mękę i zmartwychwstanie. Jakby upewniwszy się, że oni są przy Nim, ale też dając im powód do spotkania się z tym kim Jezus jest dla nich, powierza im swój sekret. Odkrywa przed nimi Boży plan. Wyraźnie pokazuje im jaka jest Jego droga i że kończy się ona zmartwychwstaniem, a dziś św. Łukasz doprecyzuje nam to wskazując na wzięcie Jezusa do góry, czyli wniebowstąpienie. Posłuchajmy dzisiejszego fragmentu:

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?»

Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz».

Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».

Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Łk 9 51-62

Bliskość

Droga, którą Jezus wskazał swoim uczniom podczas zeszłotygodniowej rozmowy dotyczyła także życia uczniów. On wskazał im – Ewangelista zanotował nawet, że Jezus mówił do wszystkich – że:

Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa

Łk 9, 23-24

Do znoszenia trudów codzienności, do przekraczania siebie, do miłości na wzór Jezusa potrzebna jest bliskość. Siła, odwaga, cierpliwość i pokora rodzą się z bliskości. Pierwszą bliskością, którą mamy jest ta z Bogiem. Jezus mówi wprost: jeśli chce iść za Mną, czyli bliskość z Nim mam zagwarantowaną. Ode mnie zależy jakiej jakości będzie to bliskość, na ile zbliżę się do Jezusa: czy będę Go ledwo co widział, czy może wyraźnie słyszał nawet Jego szept.

W każdym razie moje podążanie za Jezusem, a jest to podążanie w konkretnym kierunku, w stronę świętości, Nieba ma być moją codziennością. Tu chodzi o moją wierność i stałość. Jezus przecież mówi nam dziś

Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego

Łk 9, 62

Jeśli nie jestem wierny Jezusowi w każdym aspekcie życia, zaczynam rozglądać się na boki to tracę bliskość z Nim, zaczynam się oddalać. Niby ciągle idę za Nim, ale już z coraz większej odległości. Już coraz trudniej docierają do mnie Jego słowa. Tych o Jego miłości już w ogóle nie słyszę, bo przecież te mówi się szeptem, by trafiały bezpośrednio do ucha adresata. Zaczynam więc wątpić w Jego miłość i oddalam się jeszcze bardziej szukając choć jakiejś namiastki miłości.

Warto zatrzymać się i zbadać puls mojego podążania za Jezusem, mojej wierności i bliskości z Nim. Jak to zbadać? Popatrz na ilość czasu jaką poświęcasz Jezusowi. Bł. Stefan Wyszyński mówił:

Czas to miłość

Pierwszeństwo

W każdej z trzech dzisiejszych przypowieści chodzi Jezusowi o pierwszeństwo jakie trzeba Mu dać w codzienności. W drugiej i trzeciej jest to widoczne wprost. Ewangelista używa słowa proton, które oznacza pierwsze między dwoma. W polskim tłumaczeniu widzimy to słowo jako najpierw. Dwa razy słyszymy, że bohaterowie przypowieści proszą Jezusa:

… pozwól mi najpierw pójść i… 

 Łk 9, 59.61

Pierwszeństwo do mojego czasu ma Jezus, to pierwsze co mam Mu dać – czas i co można łatwo zmierzyć. W tym dawaniu czasu Jezusowi warto zauważyć, że tu nie chodzi o to czy i ile będę siedział np. w kościele czy w domu z otwartą Biblią. Jeden z bohaterów przypowieści deklaruje wprost Jezusowi, że pójdzie za Nim, ale potem odsłania, że jednak Jezus nie jest pierwszy, prosi Go pozwól mi jednak najpierw… Drugie, więc, a zatem trudniejsze, co mam dać Jezusowi to moje serce w tym czasie danym tylko Jemu i w ogóle, w każdym czasie. Przecież Twoje serce cały czas jest oddane Twej żonie niezależnie czy obok Ciebie siedzi na kanapie i wtula się czy może każde z Was jest w pracy.

Dać serce

Niestety może być tak, że Twoja żona jest obok Ciebie na kanapie i wtula się w Ciebie, a Ty myślami jesteś na stadionie, a sercem przy nowej koleżance z pracy…

Może być tak, że jesteś na Eucharystii w kościele, przyjmujesz Pana Jezusa do serca, ale to serce zajęte jest rozkminianiem jak przekonać żonę, żebyście jednak na wakacje pojechali do Chorwacji, a nie nad Bałtyk… 

Jak zmierzyć temperaturę serca? Zdolnością do poświęceń. To jest znowu to pierwsze między dwoma jest… Połączę w tym przykładzie powołanie małżeńskie i do świętości: czy jesteś w stanie poświęcić oglądanie meczu Ligi Mistrzów, aby wieczorem być z całą rodziną na wieczornej modlitwie?

Wchodząc w wakacyjny czas, wyjeżdżając na urlopy warto zwracać uwagę na puls i temperaturę naszej relacji z Jezusem.

Dajemy słowo

W najbliższych dwóch miesiącach nasza cotygodniowa #niedzielanaserio ustąpi miejsca czemuś nowemu: #dajemysłowo W każdy niedzielny wieczór małżonkowie, którzy dali sobie kiedyś słowo, że wspólnie będą zmierzać do świętości kochając się wierną miłością będą dawać nam słowo, by zainspirować nas do uważności na słowa wypowiadane, słuchane, przekazywane. Punktem wyjścia będzie oczywiście słowo Boże z niedzielnej liturgii. Jemu dajemy pierwszeństwo. Ono ma stać się dla nas inspiracją na cały tydzień.

Dajcie pierwszeństwo Jezusowi

ks. Maciej Dalibor,
salwatorianin

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.