Niedziela na serio

Dzieje świata

26 lutego 2022 0 komentarzy

Komunikat specjalny

1 września 1939 o 6.30 słuchacze rozgłośni radiowych w Polsce usłyszeli komunikat specjalny, a w nim słowa:

A więc wojna!

Nie trzeba mówić, dlaczego przywołuję to straszne wydarzenie. W tym kontekście modlitwa dnia dzisiejszej niedzieli brzmi jak ogromny apel, komunikat specjalny, prośba do Boga, ale i wskazówka dla nas:

Wszechmogący Boże, niech pod Twoimi rządami dzieje świata toczą się w pokoju, a Twój Kościół niech bez przeszkód Tobie służy…

Kolekta VIII niedzieli zwykłej

Ta prośba i wskazówka dla nas znajduje swoje uszczegółowienie w niedzielnej Liturgii Słowa:

Jezus opowiedział uczniom przypowieść:

«Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

Łk 6, 39-45

Przywoływałem już tutaj kiedyś prawdę o niezwykłej aktualności Bożego słowa. Niezwykłe jest, że na kilka dni przed rosyjską napaścią na Ukrainę słuchaliśmy Ewangelii wzywającej nas do miłości nieprzyjaciół. Bardzo łatwo jest pozwolić sobie, aby w takiej sytuacji zagnieździła się w naszych sercach śmiercionośna nienawiść, a przecież nie o to chodzi. Podpowiada nam Biblia, a święci (m. in. bł. Wyszyński bł. Popiełuszko) dają przykład, że da się:

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

Rz 12, 21

Antidotum na zło

Dlatego tak ważne jest właściwe ustawienie miłości nieprzyjaciół. Nie jako pobłażanie, ale jako po pierwsze

– zakorzenienie własnej osoby w miłości Boga do mnie, dalej

– modlitwa zawierzenia tak siebie i swoich nieprzyjaciół

– zgodne z prawdą klasyfikowanie faktów

– wzywanie do poprawy

– modlitwa

– wyciąganie konsekwencji w imię pomocy nieprzyjacielowi w jego drodze ku nawróceniu

– modlitwa

To jest właśnie ta wskazówka z dzisiejszej kolekty, aby Kościół – czyli każdy z nas – bez przeszkód służył Bogu. Żebym ja sam nie stawiał przeszkód mojej własnej służbie Panu Bogu. A jak ja służę Bogu? Służę, gdy przyjmuję Jego miłość i przekazuję ją dalej. Przywoływane często przeze mnie, bardzo mocne, prawdziwe słowa Papieża Emeryta pokazują o co chodzi:

Gdybyśmy naprawdę chcieli bardzo krótko streścić treść wiary wyłożoną w Biblii, moglibyśmy zrobić tak stwierdzając, że Pan zapoczątkował historię miłości z nami i chce włączyć w nią całe stworzenie. Przeciwstawienie się złu, zagrażającemu nam i całemu światu, ostatecznie może polegać jedynie na tym, że angażujemy się w tę miłość. Ona jest prawdziwym antidotum na zło. Moc zła wynika z naszej odmowy kochania Boga. Ten, kto powierza się miłości Boga, zostaje odkupiony. Nasze istnienie nieodkupione jest konsekwencją naszej niezdolności kochania Boga. Nauczyć się kochać Boga jest więc sposobem ludzkiego odkupienia.

Benedykt XVI, papież senior, List o przyczynach kryzysu Kościoła III/1

Może zaskakiwać wielość modlitwy w powyższej próbie sensownego opisania na czym polega miłość nieprzyjaciół. Ona właśnie – modlitwa – jest w tym ważna. Jak pisałem tydzień temu, sami z siebie mamy trudności w kochaniu nawet najbardziej drogich nam osób. Potrzebujemy więc pomocy z Góry, Bożych Mocy. Potrzebujemy ufnej modlitwy prośby, zawierzenia, przeproszenia, bo przecież nikt z nas nie jest ideałem i choćby jakieś drzazgi, ale mamy we własnych oczach. 

Pokój między nami

Zatrzymując się jeszcze przy niedzielnej modlitwie widzę, że wtedy, gdy służę Bogu, wtedy mam pokój w sercu. Wtedy dzieje mojego życia toczą się w pokoju. Wtedy staję się człowiekiem wprowadzającym pokój. Jest to możliwe, bo w moim sercu rządzi Miłość – Bóg. To oznaczają słowa z początku tej modlitwy:

niech pod Twoimi rządami dzieje świata toczą się w pokoju.

Przecież nie chodzi o rządzenie polityczne. Kto utożsamia Boże królowanie z polityką nie rozumie logiki Ewangelii. W niej zawsze chodzi o serce człowieka, bo przecież:

Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło

Łk 6, 45

czy też:

Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym

Mk 7, 21-23

Zatrzymajmy się w tym miejscu i myśląc też trochę o zbliżającym się Wielkim Poście zastanówmy się w jaki sposób możemy w tym czasie bardziej wydobywać dobro. Tym bardziej, że Papież Franciszek pisząc orędzie na Wielki Post A.D. 2022 (cały tekst Papieża TUTAJ) zogniskował je wokół cytatu:

W czynieniu dobra nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim

Ga 6, 9-10a

W Wielkim Poście zaprosimy was do jednoczenia się z Męką Pana Jezusa. W każdy wtorek i piątek (gdy rozważamy tajemnice bolesne różańca) zaprosimy do przygotowanej przez małżonków refleksji nad kolejnymi stacjami drogi krzyżowej. Start wyjątkowo nie we wtorek, ale w środę popielcową.

Wydobywajcie z siebie dobro!

ks. Maciej Dalibor,
salwatorianin

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.