Rodzinne etiudy

Bez wielomówstwa

10 marca 2022 0 komentarzy

Brak słów

Chyba dla większości z nas ten początek Wielkiego Postu jest niezwykle trudny. I chyba większość  z nas, słyszę to w wielu rozmowach, doświadcza swego rodzaju wykolejenia. Trudno odnaleźć się  we własnym życiu wobec tego, co dzieje  się  w świecie. Wszyscy przeżywamy stratę. I każdy przeżywa ją inaczej, więc pewnie w naszych domach więcej dziś napięcia, mniej cierpliwości, tak potrzebnego pokoju. Są takie chwile, kiedy brakuje słów. Tak się czuję w ostatnich dniach. Zdezorientowana, wykolejona, bezradna. Kiedy myśli kłębią się w głowie, kiedy trudniej zasnąć a różne sprawy, które wydawały się ważne nagle bledną, tracą na znaczeniu – wtedy z ratunkiem przychodzi Słowo. I jak na grafice Tak na Serio przed Wielkim Postem z ikoną Zmartwychwstania, bo przecież do przeżycia Świąt Zmartwychwstania przygotowujemy się w Wielkim Poście, wyciąga nas z otchłani zagubienia, lęku, smutku, beznadziei. I tak dziś (wtorek I tygodnia Wielkiego  Postu) Kościół dał mi w liturgii słowa cenną wskazówkę na ten czas. W Ewangelii św. Mateusza Pan Jezus mówi do uczniów:

Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.


Pracują we mnie mocno 3 grafiki, które pojawiły się na profilu Tak na Serio u progu Wielkiego Postu. Zachęta do postu, modlitwy i jałmużny. Niby taka oczywista w tym okresie roku liturgicznego, a jednak potrzebuję ją potraktować jeszcze bardziej serio niż zwykle, jeszcze bardziej osobiście. I wiąże się  ona dla mnie z tą Mateuszową Ewangelią. W całym zgiełku obecnych wydarzeń, jeszcze mocniej potrzebuję ascezy, ciszy, prostoty modlitwy. Może to doświadczenie „braku słów” wobec tego co wokół sprawi, że mocniej przemówi Słowo, że wypełni to milczenie. 

Grafika zachęcająca do postu przedstawia ikonę zatytułowaną Święta Cisza i hasło „powstrzymaj się” . – Bez wielomówstwa.  Może w tym braku słów,  naszych sercach, w naszych domach mocniej popłynie pełne wiary i nadziei „Ojcze nasz”? Pełna prostoty i ufności modlitwa. Osobiście potraktowałam propozycję, by w domu w okresie Wielkiego Postu zwrócić uwagę na wypowiadane do siebie nawzajem słowa, zachęciłam nasze dzieci do takiego właśnie postanowienia. Wyłączyłam facebooka, ograniczyłam mocno inne media społecznościowe. Całą rodziną odmawiamy różaniec w intencji pokoju. Lubię też wracać dziś do piosenki projektu 12 kamieni „Na słowo” i jej refrenu:

Daj mi słowo bo już brak mi słów, daj mi spokój i spokojnie do mnie mów daj mi znak bo już nie wiem gdzie mam iść daj mi słowo jedno słowo bo na słowo wierzę Ci

( Piosenka TUTAJ)
Poprzez ostatnie wydarzenia naszego codziennego życia Pan Bóg mocno pokazuje nam wartość modlitwy.  W niedawnej rozmowie znajomy ksiądz powiedział mi, gdy zastanawiając się czemu czasem myślimy, że jeden dziesiątek różańca ma mniejszą wartość niż długa nowenna, spytałam, czemu mnożymy modlitwy:

Może jest tak, że myślimy, że im więcej modlitw odmówimy, tym bardziej Pan Bóg nas usłyszy. A w gruncie rzeczy mechanizm jest odwrotny  – odmawiając modlitwę, jestem bliżej Pana Boga, częściej o Nim myślę i to we mnie sprawia bardziej otwarte serce i mnie przemienia.

Bardzo w tym Wielkim Poście potrzebuję takiej modlitwy, otwierającej i przemieniającej serce. Ufnego i pełnego prostoty „Ojcze nasz…” gdy już braknie słów.  

Zuzanna
Zychowicz – Skrzecz

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.